FAQ.
Czyli odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.
Oraz zasady o których powinieneś wiedzieć przed przyjazdem.

Podstawy:

Bezpieczeństwo i zdrowie naszych Gości to nasz priorytet.

  • Jesteśmy położeni w południowej części Kotliny Kłodzkiej w małej, spokojnej i cichej wsi Nagodzice, z dala od miasta, bez tłumów, blisko lasu.
    99,9% czasu jest u nas błoga cisza ale weź pod uwagę, że przyjeżdźasz na teren wiejski, nie na zupełne odludzie. Może się zdarzyć że sąsiad zacznie kosić trawę, przejedzie traktor, wieś czasem bywa całkiem głośnia!
  • Jesteśmy kameralni. Na terenie Vegan House są tylko 4 namioty oddalone od siebie 20 metrów. Mamy też 2, 2 osobowe pokoje w budynku wyremontowanej starej obory. Jednak, jeśli wybierzesz termin w szczycie sezonu raczej na 100% będzie u nas full Gości, czyli 12, 14 osób. Większość przyjeżdźa po ciszę i chillout ale ktoś może przyjechać ze szczekającym psem, dzieci w sąsiednim namiocie zaczną głośną zabawę.
  • Do ośrodka należą 3 ha terenu zielonego, gdzie każdy może znaleźć własną, spokojną oazę.
  • Okoliczne pasma górskie, liczne zabytki oraz nadal mała ilość turystów w porównaniu do innych części kraju, dają możliwość organizacji niezapomnianych, samotnych wycieczek.
  • Pomieszczenie z sauną jest rezerwowane na wyłączność, na konkretną godzinę. Rezerwacja odbywa się poprzez wpisanie godziny i dnia na tablicy – do informacji dla innych Gości. Sauna jest płatna 50 zł za dzień !
  • Po wymeldowaniu się Gościa pokój jest dokładnie sprzątany oraz dezynfekowany.
  • Pościel i ręczniki prane są w temperaturze 90o C
  • W każdym namiocie znajduje się mydło i płyn do mycia naczyń, ręczniki (więcej o wyposażeniu przeczytasz w opisie obiektów)
  • Na terenie ośrodka dezynfekujemy powierzchnie dotykowe – klamki, uchwyty, włączniki światła, blaty.

Co powinienem zabrać?

Pamietaj, że przyjeżdzasz w góry i na teren wiejski. Nasze namioty są komfortowe ale otoczenie chcemy pozostawić jak najbardziej naturalne. Wokół namiotów jest las brzozowy oraz łąka  tylko częściowo koszona. Nie ma wybrukowanych ścieżek i placów. W górach pogoda jest zmienna, dlatego zabierz odzież na różne warunki pogodowe. Odpowiednie obuwie przyda się już od momentu przyjazdu! Jeśli pada deszcz lub śnieg ścieżki mogą być śliskie. Aby suchą nogą chodzić po łące jak popada, przydadzą Ci się kalosze. W nocy a czasem i za dnia na łące mogą pojawić się dzikie zwierzęta takie jak sarny, jelenie (widzieliśmy), czy dziki (jeszcze nie widzieliśmy). Do namiotu może wlecieć pszczoła czy bąk.

Czy macie internet?

Na całym terenie ośrodka jest WiFi.

Czy można przyjechać z dzieckiem?

Oczywiście, że można!

Czy jest możliwość dostawienia łóżeczka?

Aktualnie nie posiadamy na wyposażeniu łóżeczka dla dziecka.

Czy są tam jakieś atrakcje dla dzieci?

W Międzylesiu, piętnaście minut spacerem od Vegan House znajduje się odkryty basen, czynny w sezonie letnim. W okolicy znajduje się kilka stadnin koni, wyciągi narciarskie i trasy rowerowe. Dla dzieci i dorosłych dużą atrakcją jest zwiedzanie zamku w nocy z pochodniami, w Miedzylesiu.

Czy namioty są klimatyzowane?

Tak. Wszystkie namioty posiadają klimatyzację oraz zasłony, które nie przepuszczają słońca. Powłoka panoramicznego okna jest cienka i szybko się nagrzewa, dlatego w okresach bardzo wysokich temperatur jest konieczne zasłanianie okna tak aby nie dopuścić do zbytniego nagrzania namiotu.

Czy można przyjechać z psem/kotem/królikiem?

Tak, wszystkie zwierzęta sa mile widziane, pod warunkiem, że nie są agresywne.

Czy posiłki serwowane w Vegan House są w 100% wegańskie?

Tak.

Co w sytuacji gdy klient ma alergię pokarmową na niektóre składniki – czy zostanie przygotowana dla niego alternatywa?

Jesteśmy gotowi na przygotowanie posiłków zgodnie z potrzebami naszych gości, jeśli zostaniemy o tym poinformowani z wyprzedzeniem.

Czy mogę zmienić termin opłaconej rezerwacji?

Tak, ale jeśli rezerwacja wypada w terminie krótszym niż 30 dni od przesłanej do nas informacji, pobierzemy opłatę za zablokowany termin 20% od opłaconej rezerwacji. W terminie krótszym niż 7 dni do przyjazdu nie zwracamy wpłaconych środków i nie przekładamy rezerwacji.

Czy w okolicy znajdują się jakieś sklepy?

Tak. Od naszego ośrodka do Międzylesia są trzy kilometry. W Międzylesiu są sklepy, stacje benzynowe, stacja kolejowa, a nawet zamek!

Czy na terenie ośrodka jest internet?

Tak. Nasi goście mogą korzystać z darmowego WiFi.

Czy jest miejsce, żeby zaparkować auto?

Tak. Jest utwardzony teren na którym można zostawić auto, bezpłatnie.

Czy jest miejsce, żeby schować rower?

Tak, rowery możemy schować w jednym z naszych budynków.

Czy namioty są ogrzewane?

Tak. Wszystkie namioty są wyposażone w klimatyzator z funkcją ogrzewania i chłodzenia, kominek na drewno oraz elektryczne maty podłogowe.
Pamietaj jednak, że przyjeżdzasz do namiotu! Namiot nie ma izolacji termicznej więc szybko się wychładza lub nagrzewa. W wyjątkowych skrajnych warunkach atmosferycznych trzeba poświęcić więcej czasu na ogrznie namiotu (często dokłaac drewno do kominka) lub spędzać więcej czasu poza namiotem. Np. latem w trakcie wysokich temperatur rekomendujemy spędzanie czasu na tarasie na leżakach, spacery lub inną aktywność poza namiotem.

Czy jest miejsce, żeby zrobić ognisko?

Oczywiście, że tak!

Czy mogę grillować na terenie ośrodka?

Tak, bylebyś nie przeszkadzał pozostałym gościom (pamiętaj też, że u nas kiełbasy raczej się nie jada 😉

Mam pytanie, którego nie ma na tej liście. Co robić?

Napisz do nas na email: info@veganhouse.pl

zwierzęta w vegan house

W naszym ośrodku przebywają  koty i psy, jeśli masz alergie na ich futro, przyjeżdzasz do Vegan House na własną odpowiedzialność.


Nasze psy Majlo i Marian biegają luzem po ośrodku.
Poniższy tekst jest o nich i o zasadach jakie u nas panują.

Skoro są na świecie psy obronne, stróżujące i psy pasterskie, mój Majlo jest psem kelnerskim.Każdy nasz ranek wygląda tak: najpierw idzie on, nasz kelner i majordomus, potem ja, z koszem ze śniadaniem dla naszych Gości. Naszą gastronomiczną procesję zamyka Marian, mniejszy od Majla, tak samo czujny.
Obaj lubią to robić, zawsze w tym samym szyku. Przyzwyczaili się do naszego porannego rytuału. Do tego, że muszą wszystko wiedzieć, kto ile czego zjadł (i czy zostały okruszki, ogryzki, cośkolwiek?), policzyć członków stada, zapanować nad rzeczywistością po psiemu, włożyć mokre ciekawskie nosy wszędzie tam, gdzie coś pachnie. Wchodzą do namiotów, czasem poliżą jakiegoś wybrańca po twarzy. Majlo jest też świetnym psichologiem. Kiedy widzi, że inny pies zachowuje się nerwowo, sam odchodzi i zaprzyjaźnia się powoli, ale sukcesywnie. Zazwyczaj psichoterapia działa błyskawicznie i Majlo zaraz hasa chyżo po hektarach z Reksiami, Dianami i Kropkami. Nawet z tymi, które wcześniej uchodziły za agresywne i nietowarzyskie.


Z ręką na sercu odpowiem na pytanie, czy on zawsze tak? Nie, nie zawsze. Burknie czasem, jak zobaczy takiego samego przystojniaka, jak on. Tej samej wielkości inny samiec alfa może się Majlowi nie spodobać. Co nie znaczy, że będzie bijatyka. Podczas warczenia psy ustalą zasady między sobą.

Obaj panowie mają też inne wady. I Marian, i Majlo to okropni atencjusze. Rozumiem ich, mieli obaj trudną przeszłość. Była w niej przemoc. Marian trafił do mnie z połamanym ogonem i złamanym żebrem, panicznie bał się ludzkich nóg – pewnie był kopany. Majlo biegał po ulicach wychudzony, przerażony, bo ktoś go wyrzucił z auta, z domu, ze swojego życia. Teraz nadrabiają stracone lata bez miłości.

Piszę o tym wszystkim, bo większość ludzi rozumie stałą obecność psów w moim domu i obejściu. One są tu u siebie, na swoim terytorium: tu pilnują, liczą członków stada, węszą, żyją po prostu. Nigdy nikomu nie zrobiły krzywdy, za to jej boleśnie doznały. Nie chcę ich już nigdy więcej zamykać, już dość cierpiały w zamknięciu i w samotności. Oczywiście jeśli masz powód (trauma Twojego psa, Twoja, może inny ważny), mogę to zrobić na chwilę, na przywitanie, na pierwszy kontakt – chętnie pomogę w adaptacji. Proszę tylko, daj znać wcześniej, że się boisz, albo, że Twój pies się boi. Poradzimy sobie z tym z Majlem.

Jeżeli chcesz, by kelnerski pies rano zaanonsował mnie z pysznym śniadaniem, będzie nam bardzo miło Cię nakarmić.

PodsumowująC

Po przyjeździe przywita Was Majlo i Marian, to nasze psy i biegają luzem po terenie. Jeśli Ci to przeszkadza ale nadal chcesz do nas przyjechać, odezwij się wcześniej, może coś wymyślimy.

Twoje psy też mogą u nas biegać luzem, iść z Tobą do sauny (poczekać w pokoju do relaksu!) wejść do jadalni. Chyba, że wiesz, że mogą robić awanturę z innymi, gonić koty, wtedy proszę zapnij psa na smycz. Ostatnio też, często odwiedzają nas sarny, spacerują pomiędzy namiotami.
Pamiętaj, nasz teren jest rozległy, zalesiony ale nieogrodzony.
Do zobaczenia.
Hau, hau